Nieco inny franchising

W Polsce zdarzyły się sytuacje, w których model klasycznego franchisingu został wypaczony, przez co ucierpieli przedsiębiorcy. Oczywiście, byli to franczyzobiorcy, którzy już z zasady są w mniej uprzywilejowanej sytuacji.

Internetowy wariant franchisingu zdaje się być jednak dla nich dużo korzystniejszym rozwiązaniem. W tym wariancie nie ma w ogóle opłat licencyjnych.

Franczyzobiorca nie musi również rezygnować ze swojej własnej marki, żeby zacząć współpracować z franczyzodawcą. Ten drugi przekazuje mu swoją markę, know-how oraz zapewnia mu wsparcie w działaniu.

Jego zysk stanowi procent z dochodów franczyzobiorcy. Oczywiście, wariant ten nie jest idealny, ponieważ franczyzodawca musi w jakiś sposób zarobić tę różnicę, którą utracił w wyniku braku opłat licencyjnych.

Franczyzobiorca nie musi jednak ponosić tak wysokich kosztów początkowych, a ponadto nie jest tak zależny od swojego partnera, jak w klasycznym wersji omawianego modelu. Ryzyko zdaje się być w tym przypadku nieco mniejsze.

You may also like...